Pracuję jako producent.
Pracuję jako producent. Nieważne czego bo to akurat nie jest istotne szczególnie że w moim mniemaniu żaden producent nie ma lekkiego życia a raczej pełne stresów zmartwień i problemów. Dlatego moje zdrowie często narażone jest na niebezpieczeństwo. Wiadomo że firma ma lepsze lub gorsze dni. Kiedy ma te gorsze wydaje się że całe życie zaraz legnie w gruzach. Może to kogoś śmieszyć ale życie producenta tak naprawdę może załamać się w jednej chwili. Producent jest jak wojskowy strateg. Jedno niewłaściwie posunięcie i wszystko stracone. A jeśli nie wszystko to przynajmniej duża część dorobku. Młody producent który dopiero co zaczyna pracę na rynku jest zazwyczaj przerażony. Niejeden upada na duchu a jego firma zostaje szybko zamknięta. Nie ma co ukrywać że producent musi mieć końskie zdrowie. A zdrowie lubi szwankować w najmniej nieoczekiwanym momencie. Pamiętam jak miałem umówione spotkanie z bardzo ważnym klientem. Udało mi się go przekonać by przeszedł z konkurencji do mojej firmy.